Nie zaglądałam tutaj już ... o matko prawie dwa lata, można by pomyśleć że to jak wieczność a jednak nie, minęło to nieprawdopodobnie szybko aż sama jestem zaskoczona. Co mnie skusiło by tu wrócić ?
Nie wiem może ostatnio brakuje mi motywacji może czuję się trochę wypalona a może po prostu chcę sobie popisać ;) Było troszkę starów przez ten czas, kilka dyszek dwie połówki i jedna jedenastka niepodległościowa. Nie obyło się również bez kontuzji moje pasmo biodrowo-piszczelowe nie odpuszcza i wraca do mnie jak bumerang, co rusz powodując dłuższe przerwy w startach.
Daję rade choć wyprowadza mnie to z równowagi ilekroć ból powraca, próbuje nowych ćwiczeń odwiedzam nowych lekarzy jak i fizjoterapeutów. Każdy mówi że taki już mój "urok" ITBS po prosu mnie lubi mimo iż ja nie odwzajemniam tej miłości ...
Biegam więc troszkę w kratkę raz mniej raz więcej raz szybciej raz wolniej tak jak w danej chwili się da.
Obecnie tak jak pisałam szukam motywacji jakiegoś impulsu jakiegoś planu ... może coś znajdę ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz