Sen który stanie się jawą ...
Dziś mija dokładnie tydzień od tamtej nocy, miałam niezwykły sen śniłam o starcie w półmaratonie ...
od zawsze o tym marzyłam.
W mojej wyobraźni przebiegłam wiele połówek i maratonów lecz w rzeczywistości zawsze brakowało mi odwagi. Sen był bardzo realistyczny ... staje na starcie słyszę strzał ruszam biegnę i biegnę lekko spokojnie po drodze spotykam wszystkich biegaczy których Fanpage polubiłam :) oni uśmiechają się do mnie,
kiwają głowami na powitanie przybijają piątki gratulują odwagi jest cudnie.
Nagle się budzę i jestem w swojej sypialni ... kurcze a było tak pięknie obracam się na drugi boki
i znów zapadam w sen.
W dalszym ciągu biegnę nie jestem ani troszkę zmęczona 10..15..20.. km META czuje się cudownie nigdy wcześniej nie znałam takiego uczucia, ktoś zawiesza mi medal na szyi i jestem w niebie.
Chwilę później oglądam swoje zdjęcia z biegu wyglądam na nich tak bardzo szczęśliwa
niesamowicie spełniona.
Budzę się i wiem tylko jedno muszę urzeczywistnić mój sen.
CEL
22 marca 2015r XII Krakowski Półmaraton Marzanny
Decyzja była niezwykle szybka bałam się że zwątpię, zapisałam się więc niezwłocznie opłaciłam i klamka zapadła STARTUJE !!!
Wybrałam Marzannę bo na imię mam
Marzena i uwielbiam Kraków ;)
Wątpliwości jakie nachodziły mnie
przez ten tydzień były różne, lecz wiem jedno mam cel, mam plan
i będę go realizować. Stąd
również moje postanowienie aby o tym pisać (choć pisanie łatwo mi nie idzie) to
będzie motywacja kolejna z wielu które posiadam.
Do biegu gotowi START !!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz