czwartek, 6 listopada 2014

Sen który stanie się jawą

Sen który stanie się jawą ...

Dziś mija dokładnie tydzień od tamtej nocy, miałam niezwykły sen śniłam o starcie w półmaratonie ... 
od zawsze o tym marzyłam.
W mojej wyobraźni przebiegłam wiele połówek i maratonów lecz w rzeczywistości zawsze brakowało mi odwagi. Sen był bardzo realistyczny ... staje na starcie słyszę strzał ruszam biegnę i biegnę lekko spokojnie po drodze spotykam wszystkich biegaczy których Fanpage polubiłam :) oni uśmiechają się do mnie,
 kiwają głowami na powitanie przybijają piątki gratulują odwagi jest cudnie.
 Nagle się budzę i jestem w swojej sypialni ... kurcze a było tak pięknie obracam się na drugi boki
 i znów zapadam w sen.
 W dalszym ciągu biegnę nie jestem ani troszkę zmęczona 10..15..20.. km META czuje się cudownie nigdy wcześniej nie znałam takiego uczucia, ktoś zawiesza mi medal na szyi i jestem w niebie.
 Chwilę później oglądam swoje zdjęcia z biegu wyglądam na nich tak bardzo szczęśliwa
 niesamowicie spełniona.
Budzę się i wiem tylko jedno muszę urzeczywistnić mój sen.

CEL
22 marca 2015r XII Krakowski Półmaraton  Marzanny 


Decyzja była niezwykle szybka bałam się że zwątpię, zapisałam się więc niezwłocznie opłaciłam i klamka zapadła STARTUJE !!!
Wybrałam Marzannę bo na imię mam Marzena i uwielbiam Kraków ;)
Wątpliwości jakie nachodziły mnie przez ten tydzień były różne, lecz wiem jedno mam cel, mam plan
 i będę go realizować. Stąd również moje postanowienie aby o tym pisać (choć pisanie łatwo mi nie idzie) to będzie motywacja kolejna z wielu które posiadam.

Do biegu gotowi START !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz